środa, 26 czerwca 2013

Rozdział 1

Był piątkowy wieczór. Idąc po zachodzącym słońcem Londynie, rozkoszowałam się promieniami już pomarańczowego słońca. Wpatrując się w ludzi, zastanawiałam się nad sensem swojego życia. Widząc ich uśmiechnięte buzie, ich szczęście, coś zaczęło rozrywać mnie od środka. Przechodziłam właśnie wolnym krokiem przez park, kiedy zobaczyłam mocno wtuloną w siebie parę. Całowali się tak, jakby jutra miało nie być, a ja nie wiadomo kiedy zaczęłam płakać. Chciałam jak najszybciej wyrzucić z siebie to okropne uczucie, ale nie potrafiłam chociaż bym włożyła w to nie wiem jak dużo starań. Czułam się już niepotrzebna, taka szara i bezwartościowa. Nie zwracając uwagi na łzy przechodziłam koło restauracji, nie wiedząc nawet jakiej. Przed wejściem stało kilka osób, a raczej dziewczyn. Kiedy poczułam, że moje nogi odmawiają mi powoli posłuszeństwa, skręciłam za budynkiem z restauracją i zaczęłam wycierać łzy, które nie chciały przestać lecieć. W końcu poddając się, oparłam swoje ciało o ścianę budynku i powoli się po niej zsunęłam. Naglę usłyszałam głos jakiegoś chłopaka, był taki łagodny, ale nie zwróciłam na to większej uwagi i dalej płakałam zakrywając twarz rękami. Po chwili poczułam dotyk i wzdrygając się popatrzyłam na jasnowłosego blondyna stojącego nade mną. W jego niebieskich oczach widać było współczucie i troskę. Pytał, czy wszystko w porządku, a ja ... sama nie wiem. Chciałam stamtąd uciec i jednocześnie zostać. Serce podpowiadało to pierwsze, natomiast moje ciało robiło to co chciało. Odwróciłam się i już miałam ruszyć, lecz chłopak złapał mnie za rękę i odwrócił w swoją stronę.
- Proszę, nie uciekaj. Chce tylko porozmawiać.
- Nie potrzebuję litości, a poza tym nie rozmawiam z obcymi o moich problemach - odpowiedziałam złowrogo. Przez takie zachowanie myślałam, że zrezygnuje i odejdzie. Ale na marne.
- Nie muszę być obcy. Nazywam się Niall - powiedział i z uśmiechem na twarzy wyciągnął rękę w moją stronę.
- Co mi z tego, że znam twoje imię, skoro i tak jesteś taki sam jak wszyscy.
- Tego nie wiesz. Chcę ci po prostu pomóc - powiedział, chwycił mnie za rękę i wciągnął do restauracji.

3 komentarze:

  1. Jaram się, jaram! *.* Wreszcie się doczekałam! :3 Chcę już następny!!

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne opowiadanie! czekam na dalszą część historyjki *_*

    OdpowiedzUsuń